Dragon Age: Początek
Dodano dnia 08-02-2009 23:06
Jest to kolejna produkcja ludzi z BioWare, którzy mają za sobą takie gry jak Baldur’s Gate, Neverwinter Nights, Star Wars: Knights of the Old Republic czy Mass Effect. Jednakże Dragon Age ma przede wszystkim najbardziej przypominać starego dobrego Baldura…O samej grze było już słychać dość dawno, lecz twórcy jakoś nie za dużo wspominali nam o niej i raczej milczeli na jej temat, skupiając się na innych grach. Jednak w ostatnich miesiącach znów zrobiło się głośno o niej, a BioWare zaczął sypać informacjami o grze i prezentować ją.Jak już wcześniej wspomniałem autorzy mają na celu stworzyć zastępczynie jakże znanej nam gry Baldur’s Gate. Klimat ma być mroczny, a fabuła dopracowana i wciągająca jak nigdy dotąd. Cały świat będzie wymyślony i stworzony od podstaw przez twórców, przypominającym średniowiecze, gdzie np. elfy wcale nie będą tak szlachetną rasą jak bywały w innych opowieściach. Główną przyczyną tego faktu jest to, iż kiedyś były one niewolnikami ludzi, przez co teraz albo są sługami możnych panów, albo drobnymi złodziejaszkami. Ogólnie gra ma być raczej „zua” i mroczna, bardziej skierowana do dojrzalszych odbiorców, gdzie krwi ma być niemało, a otoczenie nie będzie takie przyjazne dla nas jak to zwyczajowo bywa w grach.Dragon Age: Początek jak po samym podtytule, można się zorientować będzie cyklem gier i na jednej części bynajmniej się nie skończy. Historia Origin, może nie tyle co się zaczyna, a opowiada nam o kilkuwiecznej wojnie pomiędzy złem i dobrem. Zło objawia nam się w postaci mrocznych magów, którzy obudzili demona, dawnego boga-smoka, który przybył wraz ze swoimi zepsutymi poplecznikami, by siać panikę, zniszczenie, aby nam żyło się jeszcze gorzej niż dotychczas. Na nasze szczęście istnieje taka organizacja, która zwie się Grey Wardens. Jest to grupa ludzi, którzy specjalizują się w walce ze złem w każdej jego postaci i radzą sobie z tym całkiem dobrze. I tak dobro ciągle walczy ze złem, raz to potajemnie raz to jawnie przez społecznością, a nas znając życie jakoś dziwnym trafem wplączą w to wszystko przypadkiem =].Grę standardowo, będziemy zaczynali od zbudowania swojej własnej postaci, będziemy mogli wybrać: płeć, rasę, klasę oraz pochodzenie, które również będą miały duży wpływ na odbieranie nas przez społeczność. Na przykład wybierając jako rasę elfa, będziemy mogli posiąść większe zaufanie wśród swoich braci, lecz również możemy się stać celem szyderstw czy gorszego traktowania przez różne osoby. Wybierając za to człowieka (osobę będącą w hierarchii wyżej) spotkamy się z odpowiednim z racji pochodzenia szacunkiem przedstawicieli miejscowych władz. Tak samo wybierając nasze pochodzenie, będzie miało duże znaczenie jak i gdzie będą nas postrzegać ludzie. Dragon Age, będzie taktycznym rpg’iem, z możliwością spauzowania w każdym momencie gry, gdzie na spokojnie będziemy mogli przemyśleć każdą walkę, szczególności iż będziemy mieli możliwość posiadania aż cztero osobowej drużyny z swobodną kontrolą każdego z naszych członków.Dużym atutem gry mają być obszerne i wyczerpujące możliwości dialogu z różnymi postaciami, a wybrane przez nas odpowiedzi czy decyzje mogą mieć nawet dłuuugo po wyborze wpływ na dalszą fabułę. Dlatego myślę, że ten fakt powinien uszczęśliwić wszystkich fanów „wymagających erpegów”, a rozmowa ma stać się jednym z głównych elementów zabawy.Niektórzy będą mogli być nieco rozczarowani grafiką, która jest zrobiona bardzo porządnie, lecz raczej nie może się równać z najnowszymi produkcjami. Na szczęście nie ona tutaj gra pierwsze skrzypce i nie jest wcale najważniejsza, a według mnie i tak zaspakaja oko =].Cóż wszystko jak zwykle brzmi pięknie, ślicznie i wygląda, że faktycznie Dragon Age jest w stanie zdobyć miano zastępcy starego Baldura, ale czy tak się stanie? Ja niestety za krótko widziałem i grałem w nią by mieć pewność do obstawienia którejś ze stron. Na szczęście będzie nam już dane przekonać się o tym w marcu tego roku.